Ja nie używam szelek dla swojego legwanka, ponieważ na ich widok Spike reaguje bardzo nerwowo. Poza tym, po co stresować sowjego zwierzaka niepotrzebnie?Zacytuję fragment ze strarego posta Alicji z siódmego stycznia:
" Szelki to nie za dobry pomysł, chyba, że dla bardzo spokojnych osobników. Mój legwan był w szelkach na działce i dostał szału - ponieważ "coś" go trzymało zaczął się okręcać (turlać po trawie) jak krokodyl. Cały owinął się w smycz i wyglądał jak wściekły pakunek. Nie mogł się ruszyć więc leżał na plecqach i patrzył na mnie z furią. Jak go odwinełam w podziękowaniu za pomoc sprał mnie ogonemNigdy więcej szelek
))))
Legwan nie potrzebuje szelek do chodzenia po domu. Powinnaś go zacząć wypuszczać dopiero jak się oswoi - wtedy nie będzie przed Tobą uciekał. "




Zacytuję fragment ze strarego posta Alicji z siódmego stycznia:
))))
Odpowiedz z cytatem