Nigdy mi to nie przyszło do głowy, słyszałam jedynie o znaczeniu pyłkodajnym i miododajnym akacji (a właściwie robinii akacjowej). Temat mnie zaciekawił, więc pogrzebałam w stosownych książkach, a mam ich
kilkanaście. I w zasadzie tylko w jednej znalazłam, co następuje:
"Trująca. Kwiat robinii zawiera flawonoidy (robinina, akacyina), syrynginę, olejek eteryczny (piperonal), kwas syringowy, garbniki. W liściach i korze występują taksalbuminy (robina) i saponiny. Trujące dla zwierząt (bydło)." No i nie wiem, co o tym sądzić...