-
Re: obcinanie pazurkow
Robię to cążkami i później pilniczkiem. Gdy Gucio był mały trzeba było robić zabieg w dwie osoby i trzymać trochę na siłę. Teraz na tyle się przyzwyczaił, że lezy na balkonie w słońcu, a ja sam mu bocinam, pilniczkuję i jeszcze mógłbym pomalować :-))))))). To jednak samiec i fason musi być ! Pozdrówko! Rysiek
Ps. Jeśli już obcinać ( czego zwolennikiem nie jestem ) , ale dzieci i żona są z nim w bezpośrednim obcowaniu to bardzo trzeba uważać na miejsce obcięcia pazurka. Sama końcówka ( nieukrwiona ) . To ta igiełka na końcu 'szpona "
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum