podrapane rece to polowa mojego klopotu, druga to podrapane nogi :-) moj maluch wedrujac po mieszkaniu czasami nabiera ochoty na spojrzenie z wyzszego punktu i jezeli jestem akurat nieopodal to ni z gruchy, ni z pietruchy wskakuje mi na noge i wdrapuje sie wyzej ... nie wiem ile wazy, ale ma 135 cm dlugosci i wbija sie we mnie naprawde baaardzo bolesnie. zdjecie go z siebie to tez niemaly wyczyn.
Pozdrawiam.