HA - moja matka po prostu uwielbia mojego Agamka, ciągle do niego łazi i mu się podlizuje ;-) Modliszką jest zafascynowana, na Pająka mówiła per Pinda i Ohydztwo, ale w końcu się przyzwyczaiła i nawet jej spryskuje terrarium wodą bez problemów i mówi: Jakie ona ma ładne białe plamki ;-) Do żab jest obojętna, ale tak naprawdę to chyba darzy je największym sentymentem ;-) Węża nie lubi, mimo że jest jeszcze malutki i większość czasu spędza na wagarach gdzieś w domu... Siostra (lat 9) najbardziej ludzi świerszcze, i najbardziej się podnieca, gdy znajdzie jakiegoś na podłodze, na ścianie albo w łazience, natychmiast go łapie i skarmia Agamka. Oczywiście nikogo z mojej rodziny nie zachwycają dżdżownice w słoiku po majonezie na środku lodówki, ochotka w zamrażalniku i jeszcze żywe mysie noworodki gdzieś niedbale położone na półce ;-)