Jeżeli to na pewno samica to powinny się "dogadać" .Też miałam podobną sytuację pogryzły się , poganiały , pokiwały , ale już jest ok. Dałam im czas , obserwowałam i interweniowałam w razie potrzeby .Teraz jest spokój , młodszy dostosował się i ustępuje samicy .Z tym , że każdy ma SWOJĄ półkę , SWOJE gałęzie , SWÓJ promiennik i nie wchodzą sobie w drogę.Najdziwniejsze , że w nocy lgną do siebie i śpią przytulone.