dobra to ja powiem cos o smyczy......taaaa ja skonstruowalem zwierzatku taki bayer sam,bardzo podbnie jak wsklepie tylko zabezpieczylem przed calkowitym zaciscnieciem by sie nie uduzil czy nie optarl za bardzo,no i takie spstrzezenie jak sie zwierzak kreci to i ze wszystkiego wykreci!byl z przadu zapiety i z tylu jak mu sie chcialo to zlozyl tak ladnie nozki i lapki poslizgal sie na trawce i smyczka sama zeszla,,,,,,i hmm nie to zdecydowanie nie piesekna lancuch,,,,ale nadal bede myslal nad jakims udoskonaleniem dla smyczy na te zwierzatka,,,,,[moze kiedys jakis patencik]-pozdro!!