Ja ostatnio prawię się popłakałam z bezsilności jak mój leg wlazł do kominka i za Chiny go nie mogłam stamtąd wyciągnąć. Siedział pół dnia i miał gdzieś wszystkie smakołyki jakimi go próbowałam zwabić. Ale wszystko dobrze się skończyło.
Ja ostatnio prawię się popłakałam z bezsilności jak mój leg wlazł do kominka i za Chiny go nie mogłam stamtąd wyciągnąć. Siedział pół dnia i miał gdzieś wszystkie smakołyki jakimi go próbowałam zwabić. Ale wszystko dobrze się skończyło.