Jemu w pyszczku zbierał się taki śluz i mnie się wydaje że jego to udusiło, soatawał codzienie zastrzyku bezpośrednio do brzyszka i odpornościowe.. ale niestety ... nie znam się tak dobrze na tych chorobach, zastrzyków dostał coś koło 15. Codziennie taxi przez miasto na madalińskiego 11a. Weterynarz mi mówił że to infekcja jamy gębowej, no jak mówie wcześniej nie znam się na chorobach .. ale strasznie jest mi go do tej pory żal i jak o nim pisze to mi łzy lecą ...