Ciężko powiedzieć, tylko obserwacja pomoże odpowiedzieć Ci na Twoje pytanie. Możliwe, że się udało, a możliwe też, że jakieś pojedyńcze osobniki przetrwały w szczelinie, gdzieś, gdzie nie dotarł środek.
Pozdrawiam
P.S zrywając liście z łąk nie zrywaj ich tuż przy ziemi, a np. w ich połowie. To dobra metoda ( wcześniej się z roztoczami borykałem co sezon - od 2 sezonów mam spokój ), by nie przynieśc roztoczy do terrarium. O myciu nie wspominam
Pozdrawiam