Celtic, zgadzam się z Tobą, tym bardziej, że jak twierdzi dr. Jarek nie jest to łatwy zabieg. Nie gwarantuje on sukcesu, natomiast gwarantuje cierpienie. Jeśli jednak wchodzi w grę eutanazja agresywnych samców w schroniskach, ogrodach zoologicznych i prywatnych hodowlach trzeba się nad tym zastanowić czy nie lepiej podjąć próbę kastracji.