hmmm.. mój też jak idzie np. do weta, to się mnie pilnuję i udaje super oswojonego legwana.. myślę, że wynika to z tego, że legwan boi się gdyż nagle z nienacka znajduje się w obcym dla siebie otoczeniu..
być może się mylę, ale takie są moje subiektywne odczucia





Odpowiedz z cytatem