Musimy zdawać sobie sprawę, że jak to w każdym chlewiku wśród lekarzy (gabinetów) są równi i równiejsi. Jeśli lekarze wyczuję że jest z tego duża kasa (a cena sugerowana za znakowanie to 85-100 zł a sama usługa to 10-20zł) to jak z badaniem mięsa - niby wszyscy mogą ale ...
Jestem Z A znakowaniem jeśli jest to na życzenie właściciela.
W kraju w którym kradnie się już prawie wszystko jest to zabezpieczenie , które
daje jakieś szanse na odnalezienie czy odzyskanie kochanego zwierzaka.
Jeśli będzemy się kierować tym, że obowiązek znakowania spadnie na hodowcę to ostateczna cena dla kupującego wzrośnie kilkakrotnie i cały koszt spadnie na ostatniego kupującego.
A znając naszych ustawotwórców to może znaleść się w ustawie określenie że np. legwany będzie trzeba tatuować lub kolczykować. I nie jest to śmieszne bo takich absurdów mamy sporo w innych już (obowiązujących ) ustawach

Piotr