Skończyłam właśnie dokładne oględziny Juniora .Łapa dalej opuchnięta, mały ciąga ją za sobą .Nie zauważyłam żadnych ranek , zadrapań , śladów po ugryzieniu ( mieszka z dominujacą samicą w jednym terrarium ) ,skóra nieuszkodzona, nie wyczuwam tworzącego się ropnia - nic .Cała łapa jest miękka jak poduszeczka .Możliwe , że to jakieś zbicie lub stłuczenie np. przy niefortunnym skoku na półkę , gdyż legwan jest wyjątkowo ruchliwy.Co mogę zrobić?? Może zastosować jakiś okład?? Jutro mam wizytę u weterynarza .Ale to już piąty dzień i nie ma poprawy .