Weterynarz nie dostrzegl jajek na zdjeciu. Mozliwe ze sie pomylil. Choc zlecal juz takie zdjecia w tym samym szpitalu i podobno miał już legwany "z jajkami".

Spróbuję zrobić taki skan negatywu i o ile dr. Zajączkowski będzie chciał rzucić okiem - to wyślę

Nie wiem co o tym myśleć. Nie jestem w domu, ale moja mama , ktora zajmuje sie Brytką mówi , że właziła do kartonu "lęgowego" i było słychać że kopie...
No i poprawił jej się apetyt, mówiła że wczoraj wciągnęła miskę grochu.

Zapchanie układu pokarmowego , raczej można wykluczyć bo Brytka się codzień załatwia - jedyne co to stała się trochę leniwa i nie schodzi już na dół do toalety ;-) ....gadzina jedna....

Dzięki za pomoc