a co z idnywidualnością osobników. Jedne są mniejsze inne większe, jedne zielone inne brązowe jedne mają duże fałdy skórne inne małe, jeszcze inne mają kolce grzbietowe bługie inne mniejsze (piszę o legwanach). To są uwarunkowania genetyczne, a nie głównie dieta. Oczywiście dieta w NIEWOLI ma kluczowy wpływ na wzrost jak i UV i inne, ale jak to mówił Rzędzian "O Dla Boga" - po co w diecie legwana białko zwierzęce i to w ilości do 10% !?!?!? ( i jak to rozłożyć, bo wiemy, że jak pisze: dieta składa się z 80% liści + 20% kwiatów, owoców, kiełków - czyli dodatków - to chodzi o dzienną dietę, a z tego co piszesz wynika (można wywnioskować) , że legwany powinny dostawać codziennie po 5-10% białka zwierzęcego - jako przyszły biolog musisz być bardziej konkretny. Czy może to 5-10% robactwa to procent całej diety w ciągu całego ich życia - no i tu się mogę zgodzić ))))) ). Wielu ludzi nauki pisało już o powielaniu błędów z literatury. Są badania prowadzone non stop i wszystko się zmienia. Dawniej serek bieły był no EXTRA i sałata była ŚWIETNA jako karma dla legwanów ( nawet jeszcze się jej używa jako podstawa w pewnych ogrodach zoologicznych w Polsce :///// przy aprobacie dr starej daty... i jak - PYTAM SIĘ ... tamte legwany wyglądają ?!?!?!?!? M A S A K R A !!! Daje się legwaną w hodowli białko zwierzęce (ale nie potrzebne jest to) 1 raz na 4 tygodnie w ilości jajko na DOROSŁEGO legwana lub SAMICĘ W CIĄŻY. Tak dawkują białko ludzie, którzy wiedzą iż robactwo w naturze zjadane jest przypadkowo, tak jak my (ja) w zupie zjadamy np. mszyce z koperkiem.
Pozdrawiam

Nie namawiam Cię do zmiany poglądów, bo to wolny kraj ... proszę tylko o pewne przemyślenia