Przeczytaj sobie kilka razy co napisałem. Jeśli porównuje psa do maskotki to chyba posługujemy się inną logiką (nie dziwię się za bardzo, podobno ponad 80% Polaków nie rozumie telewizyjnych wiadomości). Jest chyba różnica między wożeniem psa np. na motorze czy w samochodzie a wożeniem tam gada. Nie chodzi tylko o inną gospodarkę cieplną, ale kompletnie inną psychikę, wiele psów to po prostu lubi i dla właściciela (= przewodnika stada) jest w stanie wiele zrobić. Natomiast żaden gad nie zrozumie dlaczego ciąga się go po samochodach, rowerach czy czymś tam jeszcze. Czy mam dłużej tłumaczyć na czym polegają różnice w psychice psa i agamy ...