Ja mam lamparcicę, która mnie lubi i zawsze jak podchodzę do terra to odwraca się do mnie, podchodzi i patrzy mi w oczy))poważnie, fajnie to wygląda. Natomiast pan liściasty jest tak nerwowy, niemiły i aspołeczny, że woli żeby go zostawić w świętym spokoju, także nie mamy ze sobą kontaktu