Nie ma potrzeby zimować w domu tej żyworódki, w tym tygodniu mam być ciepło. O ile dorosłe żyworódki już poszły na zimowy odpoczynek, o tyle maluchy jeszcze w październiku hasają, bo muszą zebrać jak najwięcej energii na zimę. Ten maluch zbierać musiał podwójnie, bo widać, że ma regenerowany ogon. Gdyby był bez ogonka prawdopodobnie pod koniec zimy by mu zabrakło energii na przeżycie, ale zdążył go odbudować, powinien wrócić na wolność. Najbezpieczniej wypuścić ją rano w pobliżu miejsca gdzie była złapana, bo to znaczy, że w pobliżu (kilkaset metrów) żyją żyworódki. Może być całkiem chłodno, aby było słonecznie. Jutro, pojutrze ma być w dzień kilkanaście stopni. Młode żywodódki spotykałem przy 10-12 stoniach w cieniu, jeśli jest słońce wygrzewają się czasem do końca października.