Witam po przerwie którą poświęciłem na lekture...

Teraz rozumiem o czym mówiliście tyle, że nikt z was nie połakomił się żeby powiedzieć mi jedyną rzecz po której od razu bym zrezygnował z tego udomawiania, otóż czego to nie byłbym w stanie im zapewnić...
Pisaliście, że warunki lub od razu jechaliście po mnie z góry na dół, zamiast napisać o co dokładnie chodzi. Warunki kojarzyły mi się z temperaturą, wilgotnością i odpowiednim pokarmem, które zapewnić można przy odrobinie chęci.

Główny problem jaki napotkałem to zimowanie, o którym szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, że tak to wygląda, pozatym strasznie ciężko znaleźć materiały (bardziej szczegółowe) na temat naszych polskich gadów, czyżby kolejny chwyt antyreklamowy ;]

Dla ciekawych zakończenia powiem, że cała rodzinka znajduje się u mnie na działce 500m od domu, w ciągu niecałej godzinki znalzły sobie norke w skalniaku i mam nadzieje, że będzie im tam dobrze, mają mnóstwo miejsca do którego nie powinien dostać się zaden zagrażający im zwierz, pokarmu mają pod dostatkiem...

A i ja mam możliwość obserwacji ich zachowan w ich naturalnym środowisku.

Jeszcze tylko małe pytanie do pana doktora - jeśli moja działka jest ogrodzona to też łamię prawo ??

PS. Co do sposobu uświadomienia mi, że chcę źle zrobić a w szczególności za te nowe zwroty, które pierwszy raz słyszałem i teraz będe mógł zabłysnąć w towarzystwie nowymi grypsami <rotfl> nie będe wymieniał z nicka, bo do podniesienia mi ciśnienie było jeszcze daleko, radzę wizytę u specjalisty i zakup środku zwanego "relanium", a wyżyć się możecie na www.chat-bluzgi.pl