ja na swoim przykladzie, mialem dosc obszerna opinie weterynarza nt. zakupionego gada (citesowy) - zarobaczenie, rany po roztoczach, ropien palca, zapalenie dziasel,wychudzenie, wyziebienie organizmu po transporcie. po krotkim okresie, dobrej opieki (mam juz pare jaszczurek tego gatunku) zarowno mojej jak i kompetentnego wterynarza zwierze padlo.

w sumie nie zaplacilem za zwierze pelnej kwoty, wisze sprzedawcy 100zl, powstaje dylemat. oddac? heh, jasne ze oddam, bo sam nie chce miec zlej opini, i by miec juz swiety spokoj, i nie miec wiecej do czynienia z ta osoba.

oddam jak "bede mial plynnosc finansowa" albo odrazu oddam komus z wwa komu ten sprzedawca od paru miesiecy jest winien ponad 300zl i nie moze splacic bo "nie ma plynnosci finansowej"