wspulczucia ) muj boa uciekl mi kiedys za boazerie i szukalem go tydzien , prubowalem wszystkiego i nic , nawet myszy mi po pokoju chodzily tez nic , dopiero gdy w nocy zaczol halasowac , dopadlem go , oj stary cala boazerie musialem zdemontowac ) a rodzice niezle sie darlii, )