narząd Jacobsona to jamka wyścielona nabłonkiem "węchowym" i w jako takiej nie znajduje sie tam płyn jednak uszkodzone tkanki reagują powstaniem stanu zapalnego, w którym pojawia się wysięk zapalny (surowiczy do ropnego w zależności od czystości rany). Myślę, że nie doszło do uszkodzenia narządu Jacobsona - pojawienie się płynu (piany) w ranie podczas przełykania to może być skutek przeciskania się karmy przez tą okolicę - i wzrost napięcia uszkodzonych tkanek. Tak czy inaczej powinno się zabezpieczyć ranę (antybiotyki ogólnie i środki dez. miejscowo.