El Shuya posiada najbardziej racjonalne zdanie na temat hodowli zwierząt jadowitych. Trzymanie w domu zwierzęcia jadowitego jest dopuszczalne. Tylko czytając niektóre posty mozna dojść do wnioku, ze polowa forumowiczów, to niedorozwinięte emocjonalnie dzieciaki ( nie wszyscy- moim zdaniem wiekszość). Średnia wieku oscyluje zapewne w granicach 13 - 18 lat. Z całym szacukiem, ale to nie jest wiek na trzymanie w domu niebezpiecznych gadzinek. Osoby pokąsane przez wężę pozostają ze swoim problemem same sobie. Moi rodzice są lekarzami (wybralem sobie ten sam zawód) i wiem jak to wygląda od podszewki . Jak na razie miałem jedno ćwiczenie o zwierzętach jadowitych. Nawet ukąszenie przez żmije zygzakowata niesie ze soba realne zagrożenie zycia i zdrowia (chociaż w wiekszości książek jest napisane, że jej jad jest mało niebezpieczny). Jak to trzeba być ograniczonym umysłowo, żeby myśleć, że mnie to nie dotyczy. Każdy z nas jest w jakiś sposób niedoskonały, nie ma ludzi doskonałych, większość na tym forum prezentuje mniej więcej taką opinię : ,, #@#%$% co tam goscia bitnol jakis snake i sobie w szpitku wylodowal..ty to trimek ale to penie JAkIS LELAK NO bbo JAK ..Przeciez on jest malo jadowiety...pewnie byl uczulony... ale ja jestem silny mam mase..,,
Jad węży nie zawiera jednej substancji chemicznej, tyko od kilku do kilku tysięcy, surowica nie gwarantuje przeżycia. Lekarze nie są doskonali, bez surowicy bede pewnie leczyc objawowo, a wracając do surowicy ona sama w sobie moze wywołać wstrząs anafilaktyczny (spotęgowana rekcja alergiczna). Jad jest zmienny gatukowo, a takze wewnątrzgatunkowo i nigdy ni jestesmy pewni tego czy nasz organizm wytrzyma pokąsanie. Jak jakiemus supermenowi się uda to ma szczęscie, ale niech wie ze wielu wspaniałych i wartościowych ludzi poległo juz w tym boju wystarczy poczytać satystyki prowadzone przez ogrody zooloiczne).