Mam pomysł. Poprośmy Sułka żeby zorganizować Wigilię w Biofilu i wtedy posłuchamy co węże, tudzież inne zwierzaki trzymane w pudełkach, mają nam do powiedzenia Ludzie! Zastanówcie się. Kto by się czuł dobrze gdy zabierają go z naturalnego środowiska do całkowicie sztucznego otoczenia, ograniczają mu swobodę i przestrzeń życiową. Byćmoże wąż, nie wiedząć jak wygląda "normalne" środowisko, uznaje za takowe to które my mu stwarzamy, ale przecież nie odauczymy węża nadrzewnego potrzeby wspinania się albo dusicieli zabijania przez duszenie. To są pierwotne instynkty i niezależenie od tego gdzie zwierzak jest trzymany należy mu zapewnić takie warunki (otoczenie) aby mógł je zaspokajać.