Karla,Twoje podejście do tej sprawy jest takie same jak ludzi jedzących mięso na pytanie ile owieczek zabiłeś odpowiadają z wielkimi oczami ani jednej! Ja wiem ze kiedyś odbiorę karmę tych myszy i jest to mój świadomy krok. NIE KUPUJE POKARMU GOTOWEGO WYRĘCZAJĄC SIE KIMŚ.
Mam węże jakiś czas i nigdy nie karmiłem ich martwym pokarmem a moje boa nie maja ani jednej rysy można z nich zrobić torebki, jeśli o to Ci chodzi...
Karmiłem je i szczurami, mastomyszami,chomikami i nic. Karla myślę, że masz odpowiedzialne zadanie nakarmić węże na całym świecie mrożonkami. Napewno turystom idącym przez dżungle będzie przykro, jeśli natkną się na boa pokaleczonego z bliznami po atakach gryzoni.