ja odnalazłem mojego weża mlecznego po 3 tygodniach i 4 daniach wsumie nie ja tylko mój kolega który mnie odwiedził miałem w tedy puste terrarium na podłodze z włorzona kryjówka kolega spytał sie co tam jest otpowiedziałem że niema nic że tam dopiero coś bedzie a on wyjoł weza który mi uciekł niezły zaskok czasami szukasz niepotrzebnie całe mieszkanie a waż jest tuż nad twoim nosem :-) heh kiedyś tez mi uciekł i znalazł sie w sypialni rodziców co najsmieszniejsze pełzał im po łuszku a oni nienawidza mojego hobby ale przyniesli go wkurzeni ze co to ma być niemartw sie napewno go znajdziesz ale mniej oczy do okoła głowy