Hmm. Tak się zastanawiam (ale to raczej takie tam marzenia) czy byłby sens produkcji (choćby na małą skalę) specjalnego żarcia dla węży (jak legwany mają Iguana sticksy to sznurówkom też się coś należy), a rozmyślania takie były zapoczątkowane przez jakiśtam program w TV, w którym facet robił "kiełbaski" z mysiego mięsa w szczurzych kiszkach. Taki pokarm nie byłby idealny, ale stanowiłby doskonałą alternatywę dla myszy i innych gryzoni jako pokarm zastępczy (tak jak Iguana sticks, tylko że lepsze bo bardziej pożywne). Inną sprawą jest czy węża dałoby się nakłonić do jedzenia tego :/