to stanowczo za długo. karmienie przymusowe trzeba niestety wykonać natychmiast, o ile wąż ma przeżyć.

weź węża na hak, porusz nim tak, by zawinął się wokół niego, unieruchom głowę.
chwytasz go tuż za głową od góry i dołu kciukiem i pacem wskazującym. pysk otwierasz zapałką... noworodka wkładasz do pyska, najdalej jak dasz nie zbliżając swoich palców do zębów jadowych. później bierzesz okrągłyołówek bez gumki (okrągły, nie kanciasty!) i nie zastruganą stroną wpychasz noworodka jak najdalej dasz rade (uwaga na zęby jadowe!).
później chwytasz za szyję w miejscu gdzie aktualnie znajduje się noworodek i sukcesywnie przepychasz w dół. mniej więcej do po,lowy długosci ciała (żoładek).