Ja nie bałbym się łączenia, ale pod warunkiem, że są podobnej wielkości. Mam wrażenie, że w kluczu nieco przesadzili, bo np. na Florydzie P. alleghaniensis występuje, a florydzkie zbożówki nieraz zjadają pisklęta ptaków dziuplaków. To może być także sprawa aktywności o nieco odmiennych porach(smugowy bardziej dzienny, zbożowy poranno-popołudniowy). Ale w terrarium uważam, że nie ma to aż takiego znaczenia, zresztą czasem różnice indywidualne osobnicze są większe niż międzygatunkowe. Co do biotopów, to także różnice są na poziomie populacyjnym większe niż gatunkowym.
Ja mam w jednym z terrariów 2 P. guttatus razem z Lampropeltis calligaster, w innym- samca P. emoryi razem z samcem Pituophis catenifer. To chyba bezpieczniejsze połączenia, niż młodociane zbożówki różnej płci.