jak mu podajesz oseska to chyba go odrazu nie dusi nie??? trzeba poczekać aż przybieże trochę ciałka i nabierze siły. to wcale nie są bzdury! pierwszy pokarm jaki zjadają młade węże nigdy nie jest najpierw zabijany, ale zawsze zjadany "na żywca" więc powiedz mi gdzie tu napisałem jakąć bzdurę. trzymałem teaniury i zbożowki od noworodka. podawałem cały czas oseski coraz większe. za którymś razem wąż żucił się na oseska, chociaż nigdy wcześniej tego nie robił i zaczął go dusić. soeski początkowe i ten, na którym próbował duszenia były porównywalne, więc moze mi to wyjaśnisz co? gdzie ty tu widzisz bzdurę, to ja nie wiem....