Karla ma rację, jeżeli trawienie wężowi sprawia kłopot to oznacza, że nie może jeść chomików - ja też bym ich nie jadł. A tak poważnie, czy wymioty nie miały nic wspólnego z innymi okolicznościami np. chomik był podawany tydzień, dwa tygodnie przed wylinką, spadkami temperatury, niepokojeniem węża. Albo twój wąż ma alergię na mięso i futro chomicze. Nie każdy pokarm może być trawiony. Bo przypuszczam, że wielkość pokarmu ma najmniejsze znaczenie, bardziej inne wspomnianie przeze mnie okoliczności.