Nikomu nie radzę kłaść węża, zwłaszcza małego, żeby sobie po ziemi popełzał. Wystarczy chwila nieuwagi i może wśliznąć się w jakąś dziurę, może też spłoszyć się, uciec i gdzieś przepaść.
Prób chodzenia z wężem w miejscach publicznych nie skomentuję.... W ogródku, czy innym miejscu pozbawionym osób postronnych można próbować z oswojonymi,dorosłymi osobnikami, ale tylko na rękach. Nie jest to dla nich jakiś olbrzymi stres, ale czy atrakcja?