Ja nieraz skarmiałem martwe świeże myszy ze swojej hodowli, które padły w klatkach. Większość chorób gryzoni nie przenosi się na węże, np. kokcydiozy, czy choroby płuc. Te zagryzione przez inne też można skarmiać. Niebezpieczeństwo mogłoby być w przypadku karmienia ssakami padłymi na parazytozy, gruźlicę, silne infekcje grzybicze, czy zatrutych np. chemikaliami, a i tu bardziej bałbym się o siebie niż o węża. Natomiast nigdy nie dałbym padłego ptaka. Tu ilość wspólnych chorób jest duża a ryzyko transferu wysokie.