To, że komuś przez parę lat nie zapalił się dom od elektryczności nie jest niestety poważnym argumentem. Nie jest tak, ze każdemu musi się to zdarzyć, ale jeśli ktoś ma pecha. Od ponad 15 lat hoduję gady. Zwykle miałem kilka, kilkanaście terrariów (teraz łącznie 27). Używam tylko sprzętu kupowanego, sam nic nie konstruuję. Trzykrotnie zdarzyło mi się nadtopienie gniazdka w rozgałęźniku. Nic się nie stało, ale gdybym tego nie zauważył, to kto wie co by się mogło wydarzyć. Warto uważać też na silnie grzejące lampy typu kwoka. Niejeden kurnik spłonął w Polsce z ich powodu. Żółw czerwonolicy to akurat bardzo odporny gatunek i nie ma najmniejszego zagrożenia, jeżeli czas ogrzewania przesunie mu się na godziny popołudniowe.