U nas to było tak z tym domkiem: najpierw miał z połowy doniczki, ale to nie był dobry pomysł, bo prawie ją nosił po całym terrarium. Potem miał z całej doniczki i to był już pomysł trochę lepszy, ale tylko trochę, bo trzeba było codziennie wymieniać na inną, jak ja np. zmoczył. A teraz ma po prostu taką uformowana przez nas "ziemiankę" z sianka. Wygląda to naprawdę jak taka mała chatka, pod spodem jest kora do kopania, ma tam cień i odpowiednią temperaturę, robi sobie różne wejścia, korytarze i wygląda na zadowolonego, a my sie nie boimy, że się skaleczy i mamy lepsze dojście do codziennego sprzątania. W dużym terrarium, które teraz budujemy też nie będzie nic innego, tylko taka ziemianka, z tym że będzie jeszcze więcej podłoża i chyba zrobimy ja pod półką, ale jeszcze nic nie wiadomo.
Miłego kombinowania z domkiem!
ps siano wybieraliśmy uważnie, metodą prób i błędów, takie, które nie pyli, a i tak zawsze je jeszcze "wytrzepujemy". Uff, to się rozpisałem )))