Na zimę może być za póżno... napewno potupta sobie gdzieś i już go nie znajdziesz. To nie jest pies ani kot któremu jak dasz coś do żarcia to będzie chodził za Tobą, albo czekał... wypuszczone na dziełke potrafią "zniknąć" i to bardzo szybko (nawet są wstanie podkopać ogrodzenie..) Jeśli możesz to weż go do domu i popytaj w okolicy czy komuś nie uciekł, jeśli właściciel się nie znajdzie wtedy przygarniesz gadzine.