Nie śmiejcie się, mój żółw jak trafił do nas, to też miał problemy z pływaniem - u porzednich właścicieli miał poziom wody do połowy swojej wysokości (bo jeszcze się utopi!) i jak naleliśmy mu pełne akwa wody, to przez pierszych kilka dni okropnie się szamotał, spadał na dno i wyraźnie miał problemy. Po jakimś czasie oswoił się z wodą (głęboką) i widać było, że poczuł się pewniej.