Żółwie to nie pieski ani kotki.
Nie wydaje mi się żeby obcowanie z człowiekiem było dla nich przyjemne.

W wątku:
http://www.terrarium.com.pl/forum/re...&i=9379&t=9379

Odpowiedziałem w miarę dokładnie, co myślę o oswajaniu gadzinek.
http://www.terrarium.com.pl/forum/re...&i=9407&t=9379

Jedyną rzeczą, jakiej "nauczyły" się moje żółwie jest ciekawość i nie uciekanie od człowieka (jak coś się robi w ich zbiorniku muszą być w centrum zdarzeń i śledzić każdy ruch. Myślę, że to maksymalne oswojenie, na jakie można sobie pozwolić.
Dalej samiec syczy jak się go wyjmuje z akwarium i usiłuje spróbować jak smakują palce
A ze sztuczek dla gości pozostawiłem przewracanie kamieni i przekopywanie żwiru w poszukiwaniu ślimaków.

Może jestem zbyt radykalny, ale takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam.