Podzielam zdanie dr Roberta. Mocna grzałka wodę szybko nagrzeje ale i szybciej przegrzeje. Moje rozwiązanie wynika właśnie z ostrożności, ponieważ już dwukrotnie w grzałkach skleił mi się bimetal i woda doszła do 34 stopni. Gdyby to były rybki a nie żólwie to miałbym zupę rybną. Dlatego preferuję przewody grzewcze (każdy u mnie podnosi temperaturę z grubsza o 1 stopień) plus słaba grzałka, która nawet jeśli się sklei to w kilka godzin wyżej 28-29 stopni nie nagrzeje. A ponieważ na noc i tak wyłącznik czasowy (20zł za sztukę) wyłącza i oświetlenie i grzałki to niebezpieczeństwo długotrwałego przegrzania nie istnieje.