po prostu osoba u której kupowalem nivea (a ktorą to osobę uważałem za jako taki autorytet :P:P )zanzaczyła ze pod żadnym pozorem NIE mogę dawać im pokramu typu psie żarcie, pokarm dla rybek... a tylko same owoce...
Ja jak zwykle zrobiłem po swojemu, a sprzedwca wyznał, że on na karaluchach to się nie zna

No, ale miało być o agresji a my tu o diecie bananowej