oj takkkk! pamietam! pakie posty pamieta sie dlugo :-)

A odnosnie ukaszenia to jeszcze zaden z moich ptasznikow mnie nie ukasil ale za to dostalem parzacymi wloskiami prosto w twarz ale to oczywiscie byla moja wina bo ptasznik byl swierzo po podrozy a ja sobie uroilem ze ma plesn na odwloku i zaczalem czyscic i sie przygladac no i w koncu moja Tekla mi pokazala w dosc wymowny sposob zebym jej dal spokoj :-).