Wierz mi... mają bardzo dużo siły w uchwycie szczękoczółkami !!!
Wystarczy,że sobie wyobrazisz,że w naturze ptasznik w walce zabija nawet tak grożnego węża jak żararaka. W tym przypadku
oczywiście kluczową sprawą jest,które z nich zada pierwsze ukąszenie.Lecz wąż to nic innego jak jeden "wielki mięsień"
i na prawdę trzeba dysponować nieziemskim uchwytem,by go nie wypuścić ! Swoimi pazurkami jadowymi potrafią przebijać miększy plastik..,a potem to już tylko kwestia czasu... . Co do agresywności to z moich doświadczeń wynika,że nawet tak agresywne pająki jak np.Pterinochilus,po otworzeniu terra chowają się do swoich kryjówek i dopiero nękane i drażnione decydują się na najlepszą obronę jaką jest atak. Pozostaje tylko zapytać,czy w poblizu twojego terra nikt sie nie kręci,stukając w nie ? Mam tu na myśli młodsze rodzeństwo,kota,szczura...cokolwiek,co mogłoby deprymować twojego pajaka... .Poza tym nie wiem czy go oswajałeś ? Moja samica nawet nie wyczesuje włosków brana do ręki.A może masz akurat taki wojowniczy egzemplaż ? Wiem,że np.Lasiodory parahybany mają zróżnicowany charakter..,jedne są łagodne,a innym nawet strach spojrzeć w oczy... ;-)