Pablos, zastanowiło mnie jedno: co rozumiesz przez wyrażenie "czysta irminia"? Hoduję te ptaszniki, nawet je rozmnażam, nie robię z nich krzyżówek, więc chyba są "czyste"? (krzyżówki ptaszników są wartościowe tylko dla biologów, dla hodowców to po prostu śmieci - przepraszam za wyrażenie, ale tak właśnie jest). Takie hybrydy (P. irminia + P. cambridgei oraz inne) nie są płodne, nie mają więc szans na rozmnożenie się. Oczywiście jakiś płodny pajączek-hybryda trafi się czasami, ale bardzo rzadko. Tyle jest gatunków ptaszników, po co wydziwiać i je krzyżować tylko dlatego, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie? Co do krzyżówki B. smithi i A. versicolor. O ile między pokrewnymi gatunkami (Brachypelmy i Brachypelmy, Avicularie i Avicularie, itp.) można "produkować" hybrydy, to nadrzewne i naziemne zbyt się od siebie różnią.

Pozdrawiam