Hihihi wiecie jak "cwierkają "świerszcze domowe podobnie tylko głośniej te polne idziesz na łąkę lub jedziesz mam 500 metrów taką i słuchasz teraz sa prawie wszędzie ,trzeba kucnąć i szukać norka ma koło 1,5 cm obwodu znajdziesz tam małe kupy heheheh kawałeczki trawy pociętej i wydeptane przed nia jest ,najczęćciej pod kępą trawy,bierzesz słomkę lub trawkę 20 cm musi być giętka i delikatnie wciskasz do norki pokręcając po czasie dochodzi się do wprawy ,te polne swierszcze sa bardzo terytorialne wiec mysla że to jakiś przeciwnik wychodzą tyłem kopiąc nogami jak wyjdą to norkę zamykasz palcem i łapiesz gościa.
Ten sam efekt można otrzymaś jak jóż jednego złapiesz wpuszczasz go do innej norki i wyskakują 2 moje dzieci opanowały to w 15 min więc nie jest to takie trudne.Jedzą jak szalone swietnie wyglądają walki,nie sa takie płochliwe jak te chodowane ,jedzą z ręki taki mały potrafi ciągnąć za sobą 4 razy większy kawałek biszkopta i walczy o niego jak tur.Masę jaj składają raz z parki świerszczy miałem tyle małych że jak włożyłem połowę jabłka to na 2 dzien została tylko skórka.Masę jedzą i są ładniejsze od tych chodowlanych takie masywne głowy mają.