off topic :
chciałem się pochwalić, że mój Smithi właśnie się położył na plecach i przechodzi ósmą wylinkę. Miałem szczęście obserwować jak robi sobie dywanik i czesze nań włoski dla odstraszenia ewentualnych intruzów.
Teraz właśnie leży na plecach i zaczyna zrzucać starą skorupę. Cool