Musisz sie dobrze postarac, zeby imperator cie uzadlil.
Mnie sie kiedys ta "sztuka" udala przy przenoszeniu mojego do innego terra.
Zgodnie z "instrukcja obslugi skorpionow" zlapalem go za ogon.
Juz w powietrzu tak sie skubaniec odkrecil, ze udalo mu sie zlapac mnie szczypcem za palucha.
Ja peklem pierwszy i puscilem mu ogon a on walnal mnie wtedy kolcem w kciuk ... uderzyles sie kiedys dosyc mocno mlotkiem w palec?
Tak mniej wiecej moge opisac bol, ktory trwal ok. pol godziny, pozniej odretwienie, mrowy do lokcia i po ptokach.
Skorpion wyladowal na podlodze, ale na szczescie nic mu sie nie stalo.

Na prawde, nic przyjemnego ... jesli jad imperatorow jest jednym z najslabszych, nie chcialbym powtorzyc tego doswiadczenia z bardziej hardcorowym gatunkiem ...