Witam.

Czy my aby nie przesadzamy z podejściem do naszych pajączków?? (być może czysta spekulacja)
Warunki jakie maja stworzone w naszych terrariach to RAJ!! Podtykamy pod "nos" świeżutki pokarm. Terrarium mijamy wilekim łukiem, żeby tylko nie niepokoić stworzenia. Każda z 1000 nimf w kokonie dostaje swoją norke w pudełku po kliszy. W warunkach naturalnych każdy nowy dzień dla pajaka jest walką o przetrwanie. Stres i nie pokój jest tak samo częstym odczuciem jak głód. Biorąc pajączka do ręki, pod warunkiem że zrobimy to rozważnie, z należytą ostrożnością i w sytuacjach tego wymagających, napewno nie spowoduje u podopiecznego niepowołanych stanów emocionalnych a nam da irracjonalną satysfakcję, cokolwiek w ten sposób sobie udowadniamy.
Chyba że pajęczak okupuje życiem nasz ludzki szowinizm.
Pozdrawiam Maciek