Dokładnie. Ludzie mają chyba troche własnego rozumu i mysle ze nie wzrosnie sprzedaz narkotykow, poniewaz kazdy bedzie starał sie nacpac swojego pupila. Rozumując tak jak Ty, inneczasy, mozna zapytac "Po co w ogole badac wplyw substancji chemicznych na jakiekolwiek stworzenia?" ano po to, zeby poznac jak działają np. na organizmy kręgowcow i bezkręgowców. To sie nazywa "nauka". Swojego czasu uczęszczalem na wyklady z przedmiotu "neurobiologiczne podstawy zachowania" i temat wplywu narkotyków na rozne stworzenia tez byl tam czesto poruszany. Uwazasz, ze po takim wykladzie banda studentów leciala naszprycowac swoje szczury? Trzeba poszerzać swoje horyzonty, a nie tylko liczyc wylinki. Uwazam temat za ciekawą nowinke naukową, a nie za reklame zachęcająca do brania narkotykow czy tez do częstowania nimi naszych podopiecznych. Szanuje Twoje zdanie, ale uwazam, ze troche przesadzasz. Sam podszedlem do tego na luzie i Tobie tez to radze. Pozdrawiam.