-
Re: uciekajaca G.rosea
też mam roseę z tego samego źródła (i pokoju, w którym też byłem).
Mam ją już 4 miesiace.
Z moją było tak: okaz spokoju, zero rycia, zero ucieczek, równiutkie podłoże; na początku zwisała z szyby.
Miesiąc temu: wstawiłem jej kryjówkę z doniczki.
Od tego czasu: wszystko dogóry nogami, podłoże podsunięte pod tylną ściankę i usypana góra, pająk otoczył donicę wąwozem i przykrył korzeń.
I to nie wylinka! Drobne zabiegi aranżacyjne.
PS: z małą (l4) to samo - tydzień temu przeryła cały pojemnik - dosłownie usypała skarpę. Wcześniej od 8-miu miesięcy grzecznie siedziała w pojemniczku...
Szok !!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum